Oczy. Jak je ćwiczyć, by były zdrowe

fot. mat.pras.

Oczy, zmysł wzroku to najbardziej efektywny ze wszystkich pięciu naszych zmysłów. Za jego pośrednictwem odbieramy niemal 80% informacji z otoczenia. Jak poprawić zdrowie i kondycję najważniejszego zmysłu?

Wzrok jest radarem do poruszania się w przestrzeni, czuwa nad naszym bezpieczeństwem. Stanowi nieocenioną pomoc przy wykonywaniu codziennych czynności, kontroluje ich przebieg i efekt. Ma olbrzymie znaczenie w nawiązywaniu i podtrzymywaniu kontaktów z innymi ludźmi. Rejestruje znaczną część komunikatów pozawerbalnych. Wzrok jest także źródłem wielu przyjemnych przeżyć. Pozwala cieszyć się pięknem, sztuką, naturą. Dodatkowo, jeśli zmysł smaku, zapachu czy słuchu przestają prawidłowo funkcjonować, to właśnie wzrok chroni nas przed różnego rodzaju niebezpieczeństwami. Jednocześnie właśnie o kondycję oczu dbamy najmniej.

Oczy na etacie

Oczy pracują przy każdej czynności, którą wykonujemy od porannego dźwięku budzika. Dodatkowo, podczas dnia i po zmierzchu wystawiamy je na liczne trudności i obciążenia. Wielogodzinna praca przy komputerze, wpatrywanie się w ekrany smartfonów czy telewizorów bardzo nadwyrężają oczy. „Problem wynika ze zbyt rzadkiego mrugania, co w konsekwencji prowadzi do dysfunkcji gruczołów odpowiedzialnych za wydzielanie poszczególnych składników filmu łzowego. Prowadzi to do problemów z czytaniem, obserwacją ekranów oraz ogólnym dyskomfortem i może objawiać się w każdym wieku.” – wyjaśnia Tomasz Suliński ekspert marki Systane Complete.

Problemy z dyskomfortem i suchością oczu przy wielogodzinnym siedzeniu przed monitorem nie są jedyną pułapką dla oczu, których dostarcza nam sprzęt elektroniczny. Wszelkiego rodzaju urządzenia cyfrowe i wyświetlacze – smartfony, GPS-y, tablety i monitory LCD/LED, telewizory, komputery czy laptopy emitują światło niebieskie, które znajduje się blisko spektrum ultrafioletu szkodliwego dla naszych komórek. Światło niebieskie samo w sobie jest zjawiskiem naturalnym. Obecne jest w świetle dziennym i utrzymuje nas w stanie czuwania. Jest sygnałem dla mózgu, że trwa dzień, przez co wydzielanie melatoniny jest zaburzone. Hormon ten odpowiada za obniżenie ciśnienia krwi, poziomu glukozy i temperatury ciała, czyli czynniki, które odpowiadają za spokojny sen. Długotrwała ekspozycja na jego oddziaływanie wpływa na przemęczenie oczu oraz zaburza rytm snu. Może prowadzić nawet do uszkodzenia siatkówki i zwyrodnień plamki żółtej oka. Jest kilka rozwiązań, które pomagają zmniejszyć ilość światła niebieskiego docierającego do siatkówki oka, ale tym koniecznym minimum jest wykluczenie ekspozycji oczu na nie przynajmniej na dwie godziny przed snem. Rozwiązanie to dla wielu osób może być niemożliwe, zwłaszcza, że nawet budzik ustawiamy w telefonie. Paradoksalnie, z pomocą przychodzi technologia. Bez problemu znajdziemy bezpłatne aplikacje na telefony komórkowe, które automatycznie przyciemniają wyświetlacz i ograniczają emisję niebieskiego światła. Warto je zainstalować na telefonach wszystkich członków rodziny.

Nawet nie mrugniesz?

Zdecydowanie łatwiej jest zapobiegać niż leczyć, dlatego warto poświęcić oczom szczególną atencję. Kluczowe jest zadbanie o ergonomię miejsca pracy, odpowiedni sprzęt i jego ustawienie, odpowiednie oświetlenie (uwaga: żarówki energooszczędne również emitują niebieskie światło), nawilżacze i rośliny, wietrzenie pomieszczeń, unikanie dymu papierosowego. Warto pamiętać o piciu dużej ilości wody, podstawowego składnika łez. Pracując, możemy dać oczom odpocząć, przeplatając zajęcia wymagające obsługi komputera z pracą z papierowymi dokumentami lub spotkaniami. Jeżeli potrzebna jest natychmiastowa ulga, można sięgnąć po nawilżające krople do oczu.

Jednak, przede wszystkim wpatrując się intensywnie w ekran komputera lub smartfona, mrugamy pięciokrotnie rzadziej niż powinniśmy. Mruganie jest najprostszą, najszybszą i najskuteczniejszą metodą pozwalającą zapobiec dolegliwościom związanym z przesuszeniem oczu. Wystarczy podczas pracy raz na jakiś czas świadomie mrugać, żeby zapewnić odpowiednie nawilżenie oczu. Wzrok stale skupiony na ekranach, które znajdują się blisko twarzy, odzwyczaja się od patrzenia na odległość, dlatego warto też zastosować metodę 20/20/20 która oznacza, że co 20 minut należy przez 20 sekund obserwować przedmioty znajdujące się w odległości 20 stóp (około 6 metrów).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.