5 ciekawostek, których nie wiesz o nabiale

ciekawostki o nabiale
fot. mat. prasowe

O tym, że nabiał jest bogaty w białko i wapń wiedzą już nawet przedszkolaki, ale już zaskakujący jest fakt, że krowy dają więcej mleka, gdy nadaje im się… imiona.

Nabiał ma wiele właściwości odżywczych, ale jest także smacznym dodatkiem do wielu dań. Jest to też opcja wybierana przez wegetarian, którzy chcą w łatwy sposób dostarczyć potrzebnych minerałów i witamin oraz szukają zamienników mięsa. Na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej ciekawych połączeń smakowych – czekoladowe mleczko czy Deser z Maślanką to tylko kilka z nich. Czy nabiał może zaskoczyć nas tylko swoim smakiem? Oto 5 ciekawostek o produktach mlecznych!

  1. Ser żółty zawiera więcej wapnia od sera białego

Ser jest wybierany jako składnik dań nie tylko ze względu na walory smakowe, ale także na wartości odżywcze. Wapń obecny w serach jest łatwo przyswajalny m.in. dzięki obecności kazeiny – czyli podstawowego białka znajdującego się w produktach mlecznych. Co ciekawe, w jednej porcji sera żółtego jest blisko 8 razy więcej wapnia niż w tej samej porcji twarogu.

  1. Krowa, która ma swoje imię chętnie da więcej mleka

Znacie ten trik, żeby dużo mówić do rośliny, która nie chce rosnąć? Chociaż może wydawać się to dziwne, faktycznie się sprawdza. Według naukowców z Newcastle University, którzy spędzili trochę czasu na polanach, rozmawiając z czarno-białymi zwierzętami, jest to klucz do sukcesu. Krowy, do których zwracano się po imieniu, potrafiły napełnić zdecydowanie więcej baniek mlekiem niż ich bezimienne koleżanki.

  1. Co region to inny pomysł na ser

Chociaż wydawałoby się, że propozycji podania twarogu nie ma aż tak wiele, to niektóre regiony mogą nas zaskoczyć swoją kreatywnością. Margarynioki czy plińce z pomoćką – z czym mogą się kojarzyć? Chociaż nazwy brzmią dość tajemniczo, to pierwsze skrzypce gra tutaj dobrze znany biały twaróg. Margarynioki to nic innego, jak kopertki ze słodkiego ciasta nadziewane twarogiem z cukrem waniliowym i rodzynkami. Jest to danie regionalne z Górnego Śląska. Natomiast mazurskie plińce z pomoćką to osławione już placki ziemniaczane, tylko że przełożone masą twarogową z dodatkiem wędzonki. W ramach eksperymentowania w kuchni warto odtworzyć któreś z tych dań (można wykorzystać np. Ser Złoty Mazur Mlekpolu).

  1. Ser żółty naturalnym antydepresantem

Coraz krótsze dni i spadające temperatury mogą wpłynąć na obniżenie nastroju. Ukojeniem może okazać się wcale nie tabliczka czekolady, a… plaster żółtego sera. Zawarty w nim tryptofan to aminokwas egzogenny odpowiedzialny jest za wzmocnienie układu nerwowego i produkcję serotoniny, czyli hormonu szczęścia.

  1. Bieg po ser nowym sportem?

La Tomatina, czyli hiszpańskie święto, w którym mieszkańcy nawzajem obrzucają się pomidorami czy bułgarskie rzucanie jajkami w taki sposób, by ich nie stłuc przy wielkanocnym śniadaniu – to tylko niektóre narodowe tradycje z jedzeniem w roli głównej. Natomiast w Anglii organizowane są wyścigi po ser. W hrabstwie Somerset na dźwięk gwizdka rozpoczyna się pogoń za toczącym się serem, który rozpędza się nawet do prędkości 100 km/godz. Podczas takiego treningu na pewno można spalić wiele kalorii, ale spokojnie… zwycięzca dostaje w nagrodę – a jakże – ser, więc deficyt szybko może uzupełnić.

Jak widać, nabiał oprócz walorów smakowych i zdrowotnych ma także ciekawą historię. Warto eksperymentować w kuchni z produktami z tej kategorii, by odkryć niespotykane dotąd połączenia smakowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.