Kojarzysz ją głównie z napojem pomagającym ci się obudzić. Ale kawa wpływa nie tylko na organizm. Jest świetna dla skóry. Wspomaga walkę z cellulitem, wygładza, ujędrnia i uelastycznia skórę. Poprawia nawet jej koloryt. Wszystko to dzięki kofeinie i czterem innym cennym składnikom aktywnym.
W Japonii istnieją miejsca takie jak słynne SPA Yunessun w Hakone, gdzie można zanurzyć się w basenach wypełnionych kawą. Japończycy wierzą bowiem, że kąpiel w kawie redukuje zmęczenie i poprawia sylwetkę oraz wygląd skóry poprzez stymulację krążenia. Kawę stosują nie tylko w pielęgnacji ciała, ale również twarzy. Dzięki niej niwelują cienie pod oczami i opuchliznę, poprawiają koloryt cery.
Siła kawy
Kawa zawiera kofeinę, a kofeina jest jedną z nielicznych substancji aktywnych, która tak dobrze pokonuje barierę naskórka. Potrafi ona dotrzeć do warstwy podskórnej już w kilka minut po aplikacji. A gdy dotrze, działa cuda.
- Stymuluje lipolizę – kofeina blokuje enzymy (fosfodiesterazy), co przyspiesza proces rozkładu trójglicerydów w komórkach tłuszczowych. Mówiąc prościej, pomaga opróżniać magazyny tłuszczu pod skórą.
- Wspomaga drenaż limfatyczny – jako substancja silnie pobudzająca mikrokrążenie, błyskawicznie redukuje obrzęki. Usuwa zastoje, dzięki czemu skóra staje się gładsza niemal natychmiast po zabiegu.
- Obkurcza naczynia krwionośne- proces ten usprawnia transport tlenu do komórek, dzięki czemu cera natychmiast odzyskuje zdrowy blask. Jednocześnie lepsze mikrokrążenie działa jak naturalny system oczyszczający, który wypycha zbędne produkty przemiany materii z tkanek, zapobiegając ich zastojom.
Co jeszcze kryje w sobie kawa?
Oprócz kofeiny kawa zawiera kwas chlorogenowy. To potężny przeciwutleniacz. Podczas gdy kofeina zajmuje się „spalaniem” tłuszczu, kwas chlorogenowy działa odmładzająco, neutralizuje wolne rodniki i łagodzi stany zapalne. To on dba o to, by skóra po zabiegu była w lepszej kondycji. Ponadto zawiera polifenole, które chronią skórę przed fotostarzeniem i pomagają naprawiać uszkodzenia powstałe np. przez promieniowanie UV. Kawa jest także źródłem trigoneliny, która podczas palenia ziaren częściowo zmienia się w niacynę, czyli witaminę B3. Niacyna doskonale poprawia barierę ochronną skóry i wyrównuje jej koloryt. Zawiera również naturalne oleje kawowe, które zawierają cenny kwas linolowy, zaliczany do kwasów tłuszczowych omega-6. Nawilża, zmiękcza, wygładza i uelastycznia skórę.
Rytuał z kawą
Znając właściwości kawy, błędem byłoby ich nie wykorzystywać w relaksujących rytuałach. Dlatego eksperci Yasumi opracowali Kōhī (z jap. kawa). Łączy on naturalną moc kawy z nowoczesną technologią i jest świetny w walce z cellulitem i utratą jędrności.
Kōhī – rytuał, który wspomaga walkę z cellulitem wodnym i tłuszczowym, poprawia elastyczność i jędrność skóry, zmniejsza obrzęki i wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. Został zaprojektowany tak, aby każdy krok potęgował działanie poprzedniego.
- Krok 1 endermomasaż – mechaniczna stymulacja tkanki łącznej. To „rozgrzewka”, która rozbija zastoje i przygotowuje komórki tłuszczowe do procesów metabolicznych.
- Peeling Yasumi Amber Glam – intensywne złuszczanie drobinkami kawy. Usuwa martwy naskórek, pobudza krążenie i przygotowuje skórę do przyjęcia składników aktywnych.
- Maska Body Wrap – skoncentrowany kompres z kofeiny, który otula całe ciało.
- Seans w elektrosaunie – ciepło potęguje wchłanianie kofeiny w głąb skóry właściwej, wzmacniając detoksykację i spalanie tkanki tłuszczowej.
- Aksamitne wykończenie – aplikacja kremu Yasumi, który utrwala efekt napięcia i nawilżenia.
Ogromną zaletą rytuału Kōhī jest fakt, że zwalcza on niedoskonałości ciała poprzez wspieranie naturalnych procesów zachodzących w skórze – od stymulacji metabolizmu komórkowego po wzmacnianie jej barier ochronnych. Dlatego jest wprost stworzony dla kobiet, którym przeszkadza cellulit, a które nie chcą poddawać się inwazyjnym zabiegom.
Rytuał dostępny w wybranych gabinetach Yasumi w całej Polsce gabinety.yasumi.pl
materiał prasowy
