Jedzenie na rozgrzewkę
fot. mat.pras.

Dieta sezonowa nie tylko bazuje na składnikach dostępnych o danej porze roku, ale także uwzględnia potrzeby organizmu. A jesienią jak najbardziej pożądana zdrowa rozgrzewka. Co zatem jeść, żeby zrobiło nam się cieplej?

Sposobów na to, jak zapewnić sobie komfort termiczny z zewnątrz, jest wiele. Przede wszystkim ruch, stylizacje „na cebulkę” oraz akcesoria takie jest termofor czy ogrzewacz do rąk. Wytworzyć ciepło od środka pomoże organizmowi odpowiedni jadłospis. Jak powinien wyglądać? Eksperci Lokalnego Rolnika odpowiadają.

Śniadanie na ciepło

Ponoć od tego, co zjemy na śniadanie, zależy nadchodzący dzień. A skoro przed nami dni coraz chłodniejsze, warto zadbać o to, aby poranny posiłek był nie tylko pożywny, ale także zapewniał potrzebną rozgrzewkę. W miejsce zimnych shake’ów czy kanapek z nabiałem postawmy na owsianki albo jaglanki, które zarówno dają ciepło, jak i sycą na długo. Każdorazowo możemy urozmaicać ich smak, dodając owoce (najlepiej sezonowe czyli śliwki bądź gruszki), orzechy albo przyprawy takie jak cynamon czy kardamon. Nieco słodyczy wprowadzimy łyżką miodu, syropu klonowego bądź z agawy. W listopadzie wracamy również do jajek, w różnej formie – klasycznej jajecznicy, na twardo i w koszulce.

Gorące zupy

Latem królują chłodniki, jesienią – zupy-kremy. Gorące zupy przekazują ciepło do całego organizmu poprzez krew. O tej porze roku Lokalny Rolnik szczególnie poleca zupy z dyni – jest niskokaloryczna, zawiera kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3, a przede wszystkim króluje w sezonie jesiennym. Krem z dyni można przygotować na bazie mleczka kokosowego lub bulionu warzywnego. Czym go doprawić? Najlepiej imbirem, gałką muszkatołową i sokiem z cytryny. Wszystkim fanom posiłków o zdecydowanie płynnej konsystencji przypadnie do gustu klasyczny rosół, ugotowany na mięsie dobrej jakości. Jak wybrać korpus z kurczaka z zaufanego źródła? Kupując na sprawdzonym targu, np. na www.lokalnyrolnik.pl. Platforma oferuje dostęp do świeżego mięsa, z lokalnych masarni, często pochodzącego z ekologicznych hodowli.

Kiszonki

I choć nie serwuje się ich na ciepło, działają rozgrzewająco za sprawą bogactwa mikroelementów, które zawierają. Są źródłem potasu, fosforu, witaminy A i przede wszystkim C, która wzmacnia odporność, ochraniając organizm przed infekcjami. Po jakie warzywa warto sięgać? Na każdym bazarku znajdziemy kiszoną kapustę i ogórki, w sklepach coraz częściej można kupić popularne kimchi. Lokalny Rolnik zachęca do samodzielnego kiszenia – im bardziej bogate w wodę, tym smaczniejsze. Poszukajmy w spiżarni słoików na buraki, cukinię czy pomidory. Mniej standardowe bazy kiszonek to biała rzodkiew lub bakłażan.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *