Żel do ust od Laura Conti

Żel do ust Laury Conti jest niepozorny. Nie  rzuca się w oczy krzykliwym opakowaniem. Prosty, skromny… Za to działa genialnie.

Pozory mylą. Myślę, że nie zwróciłabym uwagi na ten kosmetyk gdyby nie moja koleżanka, która uwielbia sprawdzać wszelkie kosmetyczne nowinki. Poleciła mi go, a jak ona mówi, że coś jest dobre, to ja już nie mam wątpliwości.

Żel tani nie jest. Kosztuje około 20 zł. Ale faktycznie działa ekspresowo i bardzo skutecznie. Jego podstawowym zadaniem jest nawilżanie. I robi to bez żadnej ściemy. Nawilża, a do tego odżywia. Regeneruje. Jeszcze nigdy żaden specyfik nie złagodził moich spierzchniętych ust w jedną noc. Dla mnie to fenomen.

Żel nie zawiera żadnych zbędnych dodatków. Jest bez zapachu, bez koloru. Pielęgnująca masa jest wręcz przezroczysta. Sztyft jest szeroki. Niektórzy zapewne uznają to za minus, ale dla mnie ten drobiazg nie ma znaczenia. Może nawet to plus, bo wystarczy raz maznąć usta, a one już są pokryte przyjemną, lekko tłustą powłoką, która wprawdzie szybko się wchłania, ale pozostawia na ustach jakby delikatny film ochronny.

Żel zawiera płynne masło mango i masło shea. Znam wiele kosmetyków z podobnym składem, ale żaden nie był tak skuteczny jak ten. Może do kwestia właśnie tej przezroczystej, bezzapachowej formuły. Nieważne. Ważne, że żel jest świetny i robi swoje. Polecam.

Na opakowaniu jest napisane, że kosmetyk  mogą stosować osoby z wrażliwymi ustami. Jak mniemam, chodzi o odczyny alergiczne, usta skłonne do podrażnień.

 

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.