Herbata – jak na nas działa?

zielona herbata

©tankist276/Bank zdjęć Photogenica

„Zrobię ci gorącej herbaty!” – jak często słyszymy te słowa, gdy przewiani i przemarznięci przekraczamy próg domu. Czy to dobry pomysł? Jak się okazuje, nie zawsze.

CZARNA – NA JESIEŃ I ZIMĘ

Dobroczynne właściwości herbaty znane są od wieków. Czarna, której pijemy zdecydowanie najwięcej, zarówno swój kolor, jak i mocny aromat zawdzięcza procesowi długotrwałej fermentacji poprzez utlenianie. Zawarte w niej związki pobudzają krążenie i metabolizm, dlatego jej kubek rozgrzeje nas, nawet jeśli będzie jedynie letnia.

ROZGRZEWKA plus

Jeśli zmarzliśmy naprawdę mocno albo czujemy się podziębieni, rozgrzewające właściwości czarnej herbaty wzmocnimy łyżką posiekanego bądź startego na drobnej tarce imbiru lub kilkoma ziarenkami czarnego pieprzu. By złagodzić ostry smak, wystudzony do 70 stopni napój możemy osłodzić miodem. Ogrzejemy się, a przy okazji pozbędziemy mikrobów – zarówno herbata, jak i wszystkie wymienione dodatki mają działanie bakteriobójcze.

ZIELONA – NA LATO…

Przeciwne cechy wykazuje coraz chętniej u nas pijana herbata zielona. Jej listki, pochodzące często z rośliny tego samego gatunku, co herbaty czarnej, są jedynie suszone lub poddawane fermentacji przez bardzo krótki czas, dzięki czemu uzyskany z nich napar uważany jest za najzdrowszy. A jednak nawet podany na gorąco, ma właściwości chłodzące i orzeźwiające, dlatego najlepiej sprawdzi się podczas wakacyjnych upałów.

… LUB NA ZAPALENIE GARDŁA

Nie znaczy to jednak, że zielona herbata nie przyda się nam przy leczeniu zimowych infekcji. Jako produkt nieprzetworzony, zachowuje całe bogactwo cennych naturalnych składników: polifenole, garbniki, lipidy, aminokwasy, witaminy i mikroelementy. Dobrze też zastosować ją jako płukankę; skutecznie schłodzi podrażnione i zaczerwienione gardło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.