Szal na bal

Szal na bal

fot. mat.pras.

W karnawale chcemy pokazać kawałek ciała: wysmukłe nogi, głębszy niż zazwyczaj dekolt, wysportowane plecy. By w przerwach pomiędzy tańcami nie zmarznąć, miej pod ręką piękny szal.

Ciepło i wdzięk

Lekkim, delikatnym szalem czy luźno tkaną chustą otulimy ramiona, gdy zrobi nam się chłodno, ale nie tylko. Odpowiednio dobrane, mogą być doskonałym uzupełnieniem wieczorowej kreacji, a jeśli zgrabnie je udrapujemy, podkreślą także atuty naszej figury. Niecodziennego szyku doda nam etola – te ze sztucznego futra (które polecamy!) imitują dziś doskonale futerka naturalne. A choć mają swój ciężar gatunkowy i wizualny, zwykle nie są cięższe od szalika.

Szal to szyk

Na karnawałowej imprezie – o ile nie jest tematycznym  balem przebierańców – obowiązuje elegancki wieczorowy look. Łatwiej go zachować wybierając szal gładki, w jednym kolorze. Świetnie sprawdzi się efekt połysku czy ombre, efektownie wyglądają zdobienia kryształkami lub perełkami i jednobarwne desenie, np. w postaci subtelnego haftu. Szczególny urok mają wzory ręcznie malowane. Dobieramy je do gładkich jednobarwnych minimalistycznych kreacji.

Szałowy efekt

Wreszcie ostatni bonus: jeśli nie trafiliśmy na imprezę, na której króluje disco polo, mamy szansę usłyszeć muzykę, dla której szal jest wręcz stworzony. Tańce latino, dynamiczny pasodoble, zmysłowa rumba, żywiołowa samba aż się proszą o podkreślenie zamaszystym elementem garderoby. Nawet walc wiedeński, jeśli spuentujemy go lekkim zwojem okręconej wokół przegubów tkaniny, zyska na uroku.

Reserved

Picture 1 of 11

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.