Recenzja książki: Za wcześnie – Joanna Barnard

Za wcześnie – Joanna Barnard

Za wcześnie – Joanna Barnard

Ten dość specyficzny debiut literacki wywołał mieszane reakcje w świecie literackim. Ale o Za wcześnie mówili wszyscy.

Fiona Palmer jest spełniona w pracy zawodowej i prywatnie. Ale czy na pewno? Kiedy przypadkowo spotyka Henrego Morgana swojego dawnego nauczyciela, bez najmniejszego wahania wdaje się z nim w romans. W poszukiwaniu szczęścia zostawia wszystko co w jej życiu pewne. Jej teraźniejszość przeplata się z przeszłością, czasami kiedy jako mała dziewczynka pierwszy raz spotkała się z młodym i czarującym nauczycielem.

Za wcześnie to trudna i bardzo kontrowersyjna książka. Joanna Barnard w mroczny sposób pokazuje jak kontakty dziecięce wpływają na dorosłe życie, jak młody człowiek nie umie rozróżnić tego co dobre od tego co szkodliwe i niewłaściwe, jak doświadczenia z dzieciństwa mogą zrujnować resztę życia. Autorka przeplata przeszłość z teraźniejszością, sugestywnie pokazując potęgę manipulacji. Chociaż podwójna narracja to dość trudny i czasami zbyt chaotyczny zabieg literacki, tutaj wydaje się być oczywista i wręcz konieczna. Tylko dzięki niej rozumiemy jak spotkanie Henrego w dzieciństwie zrujnowało dorosłe życie Fiony. Tylko wtedy zrozumiemy sugestywność tej książki, która poruszy tak samo jak przerazi. To nie jest jedna z tych powieści, do których się powraca, ale na pewno mocno się przeżywa. Jestem przekonana, że niejeden rodzic po zakończeniu lektury będzie chciał zatrzymać swoje dzieci na zawsze w domu, najlepiej w zasięgi wzroku.
Marta Czabała

Tytuł: Za wcześnie
Autor: Joanna Barnard
Wydawnictwo: Prószyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.