Recenzja książki: Splątane korzenie – Virginia C. Andrews

Splątane korzenie - Virginia C. Andrews

Fot: Prószyński

Splątane korzenie to kontynuacja wydarzeń, które znamy z Willow. Porywa, nawet bardziej niż poprzednia część. O ile to możliwe.

Pamiętacie Willow? W poprzedniej książce Virginii C. Andrews odnalazła swoją biologiczną matkę i brata. Od tamtych wydarzeń minęło wiele lat a Willow jest dzisiaj szczęśliwą matką, żoną i uznanym psychologiem. Gorzej czuje się jej 17letnia córka Hannah. Nastolatka czuje się nierozumiana i samotna, odstawiona na boczny tor, zwłaszcza po tym, jak na świat przychodzi drugie córki jej mamy i ojczyma. Rozdarta pomiędzy rodzinę matki a nową rodzinę ojca, nie umie znaleźć dla siebie miejsca na świecie. Odpowiedzią wydaje się być podróż do Nowego Orleanu, na którą nastolatkę namawia chłopak i wujek. Podróż pomoże odkryć rodzinne sekrety i zmienić podejście do świata…

Książki Virginii C. Andrews przenoszą w inny świat, nawet na kilka godzin. Tym razem podróżujemy do bogatego świata Palm Beach na Florydzie, miejsca gdzie basen przy domu jest standardem, a nastolatkowie jeżdżą drogimi samochodami. Oczami nastoletniej dziewczyny Andrews uczy nas, że nie musimy gonić za wszystkim co większe, tym co błyszczy, tym co modne. Pokazuje jak samotnym można czuć się w dużej rodzinie i że warto jest czasami poświęcić jej moment tak po prostu. Trudno jest nie polubić Willow, samotnej nastolatki, dojrzałej a jednocześnie tak niewiele wiedzącej o życiu. Kto z nas podejmuje rozsądne decyzje w wieku 17 lat? Wszystkie te wnioski Andrews wkłada w piękną historię o dojrzewaniu i poszukiwaniu szczęścia, nawet jeśli wygląda ono inaczej niż nam się na początku wydaje. Piękna, mądra książka, dla każdego, w każdym wieku.

Marta Czabała
Tytuł: Splątane korzenie
Autor: Virginia C. Andrews
Wydawnictwo: Prószyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.