Recenzja książki: Przyjęcie pożegnalne – Anna Fredriksson

Przyjęcie pożegnalne - Anna Fredriksson

Fot: Photogenica

Przyjęcie pożegnalne to lekko depresyjna książka o tym, że przy rozwodzie musisz pożegnać się także ze wspólnymi przyjaciółmi. Smutne, chociaż niestety często prawdziwe.

Rebecca i Jacob postanawiają się rozwieść. Chcą być jednak jedną z tych par, które po rozwodzie dalej się przyjaźnią i szanują. Swoją decyzję oznajmiają dwóm parom przyjaciół, z którymi od lat spędzają wspólnie święta i Sylwestra. Uznają, że nic nie musi zmieniać się w ich wspólnych przyjacielskich relacjach, przyjaciele są jednak innego zdania. Wkrótce Rebecca dostrzega, że jest wykluczana ze wspólnych imprez a sami przyjaciele zachowują się w jej towarzystwie co najmniej dziwnie. Czy rozwód z mężem oznacza też rozwód ze znajomymi?

Przyjęcie pożegnalne to lekko smutna opowieść o relacjach międzyludzkich. Smutna, bo po lekturze można trochę stracić wiarę w bliskich znajomych. Anna Fredriksson pokazuje, że choć rozwody są w dzisiejszych czasach powszechną sprawą, wciąż nie umiemy do końca ich zaakceptować. Czy można spotykać się jednocześnie z obojgiem byłych małżonków? Czy może jednak trzeba wybierać pomiędzy jednym a drugim? Czy uda się uniknąć niezręcznych momentów i rozczarowań? Na przykładzie Rebeki Anna Fredriksson pokazuje, że rozwód to nie tylko sprawa małżonków, w nowej sytuacji muszą odnaleźć się też znajomi. Pokazuje jak jej bohaterka buduje sobie życie, żongluje chronologią wydarzeń (czego wyjątkowo nie lubię), wszystko po to aby przekazać średnio optymistyczne przesłanie. Jakie? Rozwód da się przeżyć, chociaż cena jest znacznie wyższa niż mogłoby się wydawać. Nie polecam, jeśli przeżywasz kryzys w związku. Przyjęcie pożegnalne może być za trudne do zniesienia. Można przeczytać, trzeba się zastanowić i trochę zasmucić. Świat bywa okropny.

Marta Czabała
Tytuł: Przyjęcie pożegnalne
Autor: Anna Fredriksson
Wydawnictwo: Prószyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.