Recenzja książki: Dzień cudu – Wioletta Sawicka

Dzień Cudu

Dzień Cudu, wydawnictwo Prószyński

Sawicka kolejny raz czaruje. „Dzień cudu” to poruszająca powieść o życiu i śmierci.

Piotr pisze wzięte kryminały, ale teraz trafił na blokadę i nie może dokończyć książki. Hanka dostała właśnie diagnozę nieuleczalnej choroby, ale nie ma nikogo w kim mogłaby szukać wsparcia. Pewnej nocy drogi obojga się przecinają. Hanka proponuje Piotrowi swoisty układ. On pomoże jej pożegnać się ze światem, ona dostarczy mu tematu na książkę. Ale życie, jak wiadomo, lubi pisać różne scenariusze.

Wioletta Sawicka ma wyjątkowo dobrą rękę do wyrazistych, dobrze przedstawionych bohaterów. Ostatnio zaczarowała czytelników trylogią („Wyjdziesz za mnie kotku”, „Będzie dobrze kotku”, „Jeśli się odnajdziemy kotku”), teraz pokazuje, że nie bez powodu pokochały ją rzesze tysięcy czytelników. I tak jak wtedy, tutaj Piotr i Hania stają się na czas czytania książki ważnymi osobami w naszym życiu, a ich problemy są naszymi problemami. Sawicka tworzy swoją powieść na zasadzie przeciwieństw: rozczarowanego codziennością Piotra i Hani, która nigdy w swoim życiu nie zaznała nic dobrego. To opowieść o nadziei, kiedy wszystko wydaje się zawodzić, pięknie wysnuta i dopełniona. Może nie porywa w równy sposób co trylogia z kotkiem w tytule, ale na pewno może być pokrzepieniem w cięższe chwile. „Dzień cudu” to dramat, opowieść o miłości i poszukiwaniu drugiego człowieka, którego potrzebuje każdy z nas, pięknie napisana, przepleciona wątkami z życia swoich bohaterów, prowadząca do finału, który wymaga dużej ilości chusteczek.
Marta Czabała

Tytuł: Dzień Cudu
Autor: Wioletta Sawicka
Wydawnictwo: Prószyński

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.