Recenzja książki: Dotrzymana obietnica – Jill Anderson

Dotrzymana obietnica

Dotrzymana obietnica

To tym bardziej poruszająca książka, że oparta na faktach. Jill Anderson opowiada o najważniejszej i najtrudniejszej decyzji w swoim życiu. Momencie, kiedy pozwoliła odejść własnemu mężowi. „Dotrzymana obietnica” to emocjonalny rollercoaster.

Przewlekła choroba bez zrozumienia rodziny i lekarzy. Czy gorzej jest cierpieć na ciężkie dolegliwości, czy może patrzeć jak w codziennym bólu żyje najbliższa nam osoba? Jill Anderson codziennie asystuje Paulowi w jego koszmarnych przeżyciach. Jest wyrozumiałą, pomocną żoną, chociaż coraz trudniej znosi wybuchy męża i jego stała próby samobójcze. Po jednej z nich nie wzywa pomocy, wkrótce stając przed sądem oskarżona o zabójstwo.

Jeśli nie znasz jej historii, nie sprawdzaj jej w Internecie. Przeczytaj swoistą spowiedź i relację kobiety, historię jej miłości do człowieka, który przez lata był całym jej światem. Wyrób sobie własne zdanie. Zobacz jak autorka książki umiejętnie przeplata kolejne wydarzenia z życia jej i Paula wraz z przesłuchaniami i ostracyzmem, jakich doświadczyła po śmierci męża. Potęgą jej książki jest relacja, niemalże pozbawiona uczuć, jakich przecież musiała przeżywać samotnie grając najgorszą z możliwych ról. „Dotrzymana obietnica” to deklaracja miłości, wiary w lepsze, ale też pogodzenia z tym co się stało lub musi się stać. Anderson pisze smutno, pięknie, porusza, angażuje. Jej książkę powinien przeczytać każdy, nie tylko ten, który opiekuje się chorym członkiem rodziny, ale każdy kto kocha i kiedykolwiek kochał. To jedna z tych książek, które powinno omawiać się na zebraniach kółek literackich i wspólnie wzruszać. Po prostu nie da się inaczej.

Tytuł: Dotrzymana obietnica.
Autor: Jill Anderson
Wydawnictwo: Prószyński
Strony: 428
Cena: 38 PLN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.