Przykładowy jadłospis diety Dąbrowskiej

fot. materiały prasowe Partnera

Dieta dr Dąbrowskiej ostatnio zyskuje na popularności. Łączy dość konserwatywną wiedzę z nowymi informacjami naukowymi i pozwala jak najwięcej zyskać na głodówce. Jest to możliwe dzięki specyficznemu jadłospisowi.

 

Na co warto zwrócić uwagę?

W przykładowym jadłospisie diety Dąbrowskiej, dostępnym na stronie https://www.zielonomicatering.pl/o-diecie/przykladowe-menu, jest kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Niektóre z nich są oczywiste nawet dla osób, które na co dzień nie zajmują się dietetyką, inne to niuanse, z których zdają sobie sprawę praktycznie tylko specjaliści.

  • Ciepła część każdego posiłku. W diecie Dąbrowskiej nie wolno spożywać kawy ani herbaty, a napary ziołowe, które są dopuszczalne, mają często specyficzny smak. W związku z tym podgrzać można zakwas buraczany, ale przede wszystkim w każdym posiłku znajduje się ciepłe danie. Nie tylko zmienia to smak potrawy, ale też poprawia przebieg procesu trawienia i sprawia, że taki posiłek, choć niewielki, daje spory komfort psychiczny.
  • Probiotyki. Stanowią one sedno całego programu. Jednym z celów diety dr Dąbrowskiej ma być oczyszczenie organizmu i przywrócenie mu pełnej sprawności, a to jest niemożliwe bez odbudowania flory bakteryjnej. Sok z kiszonej kapusty, ogórków czy zakwas z buraków stanowią w pełni naturalne, całkowicie bezpieczne, bardzo wydajne i – co również ważne – bardzo smaczne probiotyki. Zawarte w nich pałeczki kwasu mlekowego świetnie regenerują zniszczony mikrobiom jelitowy.
  • Odrobina nowości. Większość diet redukcyjnych korzysta w istocie z trochę zmodyfikowanych przepisów klasycznych. Tu jest inaczej. Dieta Dąbrowskiej to bardzo proste dania, które można przyrządzić samodzielnie w kilka chwil. Tym, co zwraca uwagę, jest raczej nietypowe połączenie znanych składników. Kto jadł kalafiora z sokiem brokułowym? Albo w ogóle zna sos kalafiorowo-chrzanowy? To nie tylko sprawia, że dieta jest sama w sobie przyjemniejsza, ale może też stanowić inspirację na później, kiedy głodówka się skończy.
  • Rozbudowane posiłki. Każdy posiłek to kilka różnych zestawów warzywno-owocowych. To celowe działanie, które z jednej strony zapewnia psychiczny komfort (więcej „dań” to – na pierwszy rzut oka – obfitszy posiłek), a z drugiej, pozwala lepiej zbilansować mikroelementy i inne korzystne substancje w diecie. Mając kilka pudełeczek na śniadanie, na obiad i na kolację, można po prostu poczuć się sytym, a przy tym bez żadnego zgrzytu smakowego przyjąć wszystkie niezbędne składniki.

Czy to rewolucja?

Dieta Dąbrowskiej w innowacyjny sposób łączy to, co wiedziano od dawna, z najnowszymi osiągnięciami dietetyki. Jest to więc w pewnym stopniu dieta rewolucyjna, jednak można też na nią spojrzeć jak na jasne podkreślenie pewnych zdrowych zwyczajów i nawyków żywieniowych, które można (i należy) też pielęgnować po zakończeniu głodówki. Może więc się okazać, że to rewolucja, ale na znacznie dłużej niż tylko dwa dni. Sam przykładowy jadłospis już ujawnia, jakie zmiany warto wprowadzać na dłużej – nie w perspektywie dwóch dni, tygodnia czy miesiąca, ale w perspektywie wielu lat i na całe dalsze życie.


Artykuł Partnera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.