Nie wybielaj zębów w domu

wybielanie zębów

fot. mat. pras.

Kwasek cytrynowy, kurkuma, soda oczyszczona, truskawki, oliwa z oliwek… To nie przepis na popisowe danie, a lista składników domowych kuracji wybielających zęby. Wzięliśmy na celownik najpopularniejsze przepisy na pasty i płukanki. Wniosek? Porady z sieci mogą zniszczyć twój uśmiech!

Domowe sposoby na wybielanie zębów stają się coraz bardziej popularne. W sieci możemy znaleźć setki porad i przepisów na płukanki i pasty do zębów DIY, które mają sprawić, że nasze zęby staną się śnieżnobiałe i zdrowe. Prawda jest jednak taka, że większość z nich jest niebezpieczna – działa destrukcyjnie na szkliwo, prowadzi do przebarwień, szkodzi dziąsłom i śluzówce jamy ustnej! Oto pięć najbardziej niebezpiecznych metod domowego wybielania zębów.

Kurkuma

Przepisy na domowe pasty wybielające do zębów na bazie kurkumy biją rekordy popularności w sieci. – Owszem, przyprawa ta dzięki swoim właściwościom antybakteryjnym i przeciwzapalnym, zmniejsza ilość bakterii w jamie ustnej oraz usuwa płytkę nazębną. Ma ona jednak działanie silnie barwiące, a to oznacza, że w dłuższym okresie czasu, zamiast rozjaśnić sprawi, że zęby staną się żółte lub pomarańczowe – tłumaczy  dr n. med. Andrzej Gala ze Scandinavian Clinic, Specjalistycznego Centrum Stomatologicznego w Krakowie. – Przyprawa jest pikantna, nie powinny jej więc nadużywać osoby ze stanami zapalnymi dziąseł, błon śluzowych, nadżerkami, rankami w jamie ustnej – dodaje nasz ekspert.

Węgiel aktywny

Ostatnio blogosfera oszalała na punkcie węgla aktywnego. Wszędzie znajdziemy zdjęcia i filmiki z czarnym okrągłym pudełkiem lub już nałożoną czarną papką na zębach. Pasta z dodatkiem węgla, dzięki właściwościom ścierającym, podobnie jak kurkuma, rzeczywiście usuwa osad nazębny i wchłania zanieczyszczenia. Niestety, węgiel ściera również szkliwo, a jego stosowanie może doprowadzić do powstania przebarwień. Im dłużej taka papka jest stosowana, tym większe niebezpieczeństwo dla zdrowia zębów.

Soda oczyszczona

Wybielanie zębów tą metodą polega na płukaniu zębów sodą oczyszczoną lub też moczeniu szczoteczki do zębów w roztworze sody i mycie nią zębów. Soda rzeczywiście usuwa osady i zanieczyszczenia, ma jednak silne działanie abrazyjne, a częste stosowanie jej prowadzi do ścierania szkliwa i w konsekwencji do szybkiego powstania ubytków.

Cytryna

Cytryna rzeczywiście ma właściwości rozjaśniające. Niestety, dla skóry tak, ale niekoniecznie dla naszych zębów! Stosowanie tej metody może sprawić, że szkliwo może ściemnieć, a na zębach pojawi się próchnica. – Zbyt częste stosowanie metody z cytryną zaszkodzi także dziąsłom i sprawi, że zęby staną się bardzo wrażliwe na zmianę temperatury, a czasem również na bodźce kwaśne – dodaje nasz specjalista.

Truskawki

To obecnie jeden z najpopularniejszych internetowych DIY-ów. Polega na zmieszaniu rozmiażdżonych truskawek z łyżką sody oczyszczonej. Niestety, i ta mikstura nie zaskoczy nas pozytywnymi efektami. Naturalne kwasy obecne w truskawkach są neutralizowane przez zasadową sodę. Dzięki czemu możemy liczyć tylko na jej ścierne właściwości. A o ich negatywnym działaniu wspominaliśmy już nieco wyżej…

Wybielanie – tylko w gabinecie stomatologicznym

Pamiętajmy, w walce o uśmiech rodem z Hollywood zachowajmy zdrowy rozsądek i nie testujmy każdej nowości z internetu lub drogerii bez konsultacji ze swoim stomatologiem! – Zdarza się, że po domowej, „naturalnej kuracji” wybielającej, pacjent trafia do naszego gabinetu z całkowicie zniszczonym szkliwem, przebarwieniami i początkami próchnicy. Większość specyfików tego typu, nawet jeśli nie szkodzi, usuwa raczej powierzchniowe naloty, niż działa wybielająco. Podobnie jest z pseudo – wybielającymi preparatami z drogerii – zwierają one przecież składniki o właściwościach abrazyjnych, czyli właśnie sodę oczyszczoną lub węgiel aktywny – tłumaczy dr n. med. Andrzej Gala. Oczywiście nie wszystkie specyfiki muszą wywołać problemy, ale o stosowanie każdego z nich należy zapytać lekarza. Jak tłumaczy nasz ekspert, często konieczne jest przygotowanie zębów do danej kuracji np. poprzez zabieg higienizacji lub wypełnienie ubytków, często również kuracje te zalecane są jako utrzymujące efekt po zabiegu wybielania.

Jedną z metod profesjonalnego wybielania zębów w gabinecie stomatologicznym jest wybielanie nakładkowe, które w sposób bezpieczny i efektywny poprawia koloryt zębów nawet o kilka tonów. Polega ono na tym, że stomatolog przygotowuje indywidualnie dopasowaną nakładkę, którą pacjent samodzielnie uzupełnia żelem wybielającym w domu i nosi na zębach. Przed zabiegiem zęby powinny zostać oczyszczone z płytki nazębnej, kamienia i osadu (scaling, piaskowanie), a wszystkie ubytki wyleczone. – Wybielanie zębów metodą nakładkową jest obecnie jednym z najchętniej wybieranych zabiegów stomatologii estetycznej w Scandinavian Clinic. Jest to zabieg nieinwazyjny, całkowicie bezbolesny i w pełni bezpieczny dla szkliwa, jeśli przeprowadzi się go prawidłowo. Preparaty stosowane podczas zabiegu i późniejszej kuracji w domu nie osłabiają szkliwa i nie zwiększają podatności na próchnicę. Po zabiegu pacjent może odczuwać jedynie nadwrażliwość, która utrzymuje się około tygodnia – dodaje specjalista Scandinavian Clinic. Taka kuracja wybielająca zwykle trwa od 5 dni do 2 tygodni, a efekt wybielania utrzymuje się przez kilka lat. W utrzymaniu białego uzębienia pomaga stosowanie tzw. białej diety, czyli spożywanie produktów, które nie odbarwiają zębów oraz unikanie barwiących potraw (takich jak jagody, buraki, czerwone wino) oraz palenia tytoniu.

Oczywiście, koszty wybielania zębów w specjalistycznym gabinecie stomatologicznym są wyższe niż przygotowanie domowej roboty specyfików lub nawet zakup produktów wybielających z drogerii, ale jest to metoda w pełni bezpieczna i gwarantująca rozjaśnienie uśmiechu o kilka tonów – i to na kilka lat. Warto!

Przeczytaj także

Dodaj komentarz