Kleszczowe Zapalenie Mózgu

Kleszczowe Zapalenie Mózgu to choroba ośrodkowego układu nerwowego, która jest w Polsce monitorowana od 1970 roku. Corocznie odnotowuje się więcej przypadków zachorowań na KZM, dlatego lekarze zachęcają do szczepień przeciwko tej groźnej chorobie, a placówki medyczne wprowadzają je do swojej oferty.

Kleszcz to niewielki pajęczak, który we wszystkich stadiach rozwoju żywi się krwią kręgowców. Wiosną, gdy mówi się o największym zagrożeniu ukąszeniami kleszczy, jesteśmy narażeni na larwy tego owada, które są tak małe i lekkie, że nie jesteśmy w stanie wyczuć ich obecności na ciele. Samo wkłucie się kleszcza jest często bezbolesne ze względu na substancje znieczulające, które wydziela pasożyt. W okresie letnim kleszcze przechodzą kolejne stadium – poczwarki żerują na większych zwierzętach takich jak lisy, psy, zające czy koty. Jesienią osobniki dorosłe atakują głównie zwierzęta kopytne, przede wszystkim jelenie, łosie i sarny. Człowiek jest narażony na ataki kleszczy we wszystkich tych okresach, zwłaszcza, jeśli dużo czasu spędza na terenach zielonych lub jest właścicielem wychodzących czworonogów.

Kleszcze przenoszą wirusy, które mogą powodować groźne dla życia choroby z czego najbardziej niebezpieczne jest Kleszczowe Zapalenie Mózgu oraz borelioza. Pasożyty „pobierają” wirusa wraz z krwią zwierząt, które są jego nosicielem, mimo że same nie chorują. Zgodnie z danymi gromadzonymi przez Państwowy Zakład Higieny, kleszcze przenoszące wirus KZM występują na całym obszarze naszego kraju, natomiast regiony endemiczne (czyli takie, gdzie stale występują zachorowania na KZM) to województwo warmińsko-mazurskie, mazowieckie i podlaskie.

Kleszczowe Zapalenie Mózgu – możesz temu zapobiec!

Kleszczowe Zapalenie Mózgu atakuje ośrodkowy układ nerwowy. Od lat instytucje zdrowia obserwują wzrost zachorowalności, który naukowcy wiążą z ociepleniem klimatu. Zimy są coraz łagodniejsze, przez co populacja kleszczy wzrasta, ponieważ więcej osobników jest w stanie przetrwać do wiosny.

Wirus KZM początkowo namnaża się w skórze, czyli w miejscu, w którym kleszcz pobiera krew; następnie atakuje m.in. makrofagi, komórki NK i neutrofile, które biorą udział w procesach immunologicznych organizmu. Zakażone komórki przedostają się dalej, do węzłów chłonnych, w których wirus nadal się namnaża, oraz do krwiobiegu. Po okresie inkubacji wirusa, następuje atak – wirus niszczy komórki organów, wciąż replikując. W dalszej fazie wirus przedostaje się do śródbłonka naczyń włosowatych mózgu oraz układu nerwowego i niszczy to, co napotka na swojej drodze.

KZM jest chorobą, która niesie ze sobą ogromne szkody i prowadzi do stopniowego wyniszczenia całego organizmu. Wykryta na wczesnym etapie jest wyleczalna, ale często mija sporo czasu zanim zostanie prawidłowo zdiagnozowana. Profilaktyka KZM opiera się na szczepieniach. Prace nad ich powstaniem rozpoczęły się już latach 40 XX wieku, zostały więc gruntownie przebadane, a ich działanie jest dobrze udokumentowane. Salve wprowadza możliwość szczepień dla dzieci i dorosłych we wszystkich swoich przychodniach. Wizyta kontrolna u lekarza pediatry będzie bezpłatna – opowiada Beata Ziółkowska, kierownik ds. marketingu sieci Salve Przychodnie w Łodzi.

Szczepienie przeciwko KZM

Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, szczepienie przeciwko KZM jest szczególnie wskazane dla osób pracujących w kompleksach leśnych lub wypasających zwierzęta, zwłaszcza na obszarach endemicznych. Warto pamiętać, że kleszcze przebywają w zaroślach, na łodygach traw oraz liściach krzewów, więc na zakażenie KZM jest narażony każdy z nas – kleszcze mogą trafić na naszą skórę podczas porannego joggingu w parku lub weekendowego pikniku – mówi lekarz rodzinny z Salve Przychodnie, dr n.med. Paweł Hylewski.

Standardowy schemat szczepienia obejmuje 3 dawki. Druga dawka jest aplikowana w okresie od 1 do 3 miesięcy po pierwszej, natomiast ostatnia (trzecia) po 5-12 miesiącach od poprzedniej. Szczepionka chroni przed KZM już po drugiej dawce. Przed szczepieniem wymagana jest wizyta kontrolna – w Salve odbywa się ona nieodpłatnie.

Przeczytaj także

Dodaj komentarz