Jak przeżyć obiad u rodziny i nie zwariować

Jak przeżyć obiad u rodziny i nie zwariować

Fot: photogenica

Wizyty u rodziny często zmieniają się w wojnę podjazdową. Pytaniom i głupim radom nie ma końca. I to lekceważące spojrzenie, gdy mówisz o czymś dla siebie ważnym.

„Wpadnijcie na herbatkę, mam jeszcze jedzenie ze świąt. Nic wielkiego” – mówi teściowa niedbale, wyznaczając czas przyjścia na godzinę 13. Po wejściu okazuje się, że na dodatkowo rozsuniętym stole oprócz herbatki stanęły też faszerowane jajka, nóżki w galarecie, sześć rodzajów wędlin, bigos, zupa grzybowa i trzy rodzaje śledzi. Po wszystkim oczywiście ciasto. „Przecież nie można tak samej herbaty” – teściowa wydaje się nie rozumieć zdziwienia swoich gości, którzy przyjechali bezpośrednio po leniwym niedzielnym śniadaniu. Jak uniknąć konfliktu z teściową? Spróbuj odrobinę z każdej przystawki, powiedz komplement na temat kuchni teściowej, a potem bierz na wynos. Weź wszystko, co dostaniesz, i nie dyskutuj. Najwyżej zaniesiesz koleżankom do pracy. I wilk syty i owca cała.

Dieta kontra dieta

Jeśli dbasz o lekkostrawną dietę, możesz mieć problem. Jeśli jesteś wegetarianką albo weganką również możesz mieć problem. Jeszcze większy, jeśli mięsa nie jedzą też twoje dzieci, albo gdy są na diecie bezglutenowej. „To fanaberie, nie wymyślaj, dziecko musi jeść mięso” – ile razy słyszałaś takie słowa? Niestety, wytrwanie w postanowieniach wymaga żelaznej dyscypliny, zwłaszcza jeśli wpadka może skończyć się wizytą na ostrym dyżurze. Nie ma nic bez mięsa? Nie jedz. Niech gospodarzom będzie głupio, że nie uwzględnili twoich przekonań w menu. Przypominasz, że dziecko jest uczulone na gluten, ale w plecaku znajdujesz bułkę od babci? Niestety, musisz uciąć samodzielne kontakty dziecka z dziadkami, przynajmniej do czasu zmiany postępowania. Jeśli walczysz z teściami, nieocenionym sojusznikiem może okazać się mąż. Poproś, żeby odwiedził rodziców i sam stanowczo porozmawiał o sprawie.

Dobre rady i polityka

„Kiedy w końcu zatańczymy na twoim weselu? Gdzie jest ten miły chłopak, z którym byłaś ostatnio? Nie czas już na dzieci?” Im rzadziej spotykasz się z rodziną, tym większe prawdopodobieństwo, że takie pytania usłyszysz. Jeśli nie uda ci się ich zbyć albo zignorować, wymyśl kreatywne odpowiedzi, typu: Czekam na 1000 plus, wesele w przyszłym roku w Mombaju, chłopaka rzuciłam dla producenta filmów Bollywood. To twoja jedyna szansa na zakończenie dyskusji. Nigdy nie mów prawdy, inaczej pytania i rady się nie skończą. I nigdy, przenigdy nie angażuj się w dyskusje o polityce! To prosta droga do wielkiej awantury. Z nieznanych nikomu przyczyn to właśnie przy takich dyskusjach niknie sens wszystkich argumentów, a poziom agresji wzrasta z minuty na minutę!

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.