Homocysteina – dlaczego warto mieć ją pod kontrolą?

fot. ©Wavebreak Media Ltd/123rf.com

Homocysteina jest aminokwasem, który w podobny sposób jak „zły” cholesterol sprzyja rozwojowi miażdżycy. Nadmiar homocysteiny (hiperhomocysteinemia) uszkadza naczynia krwionośne, sprawiając, że stają się one mniej elastyczne i podatne na zmiany miażdżycowe oraz powstawanie skrzeplin. Homocysteinę obniża kwas foliowy. Zdarza się jednak, że jest on źle przyswajany przez organizm i poziom aminokwasu zamiast spadać – niebezpiecznie rośnie.

Homocysteina jest substancją naturalnie występującą w naszym organizmie. Nie dostarczamy jej jednak z pokarmem. Jest efektem procesów fizjologicznych, jakie zachodzą wewnątrz komórek ciała. Na metabolizm homocysteiny wpływa wiele witamin i składników mineralnych, w tym witaminy z grupy B: kwas foliowy (witamina B9), witamina B6 oraz B12.

Wysoki poziom homocysteiny w organizmie jest często efektem niewłaściwej diety…

Zbyt ubogiej w produkty z dużą zawartością witaminy B (m.in. orzechy, brokuły, szpinak, jaja i nabiał) oraz zbyt obfitującej w białka zwierzęce. Homocysteina może podnieść się również na skutek picia dużych ilości alkoholu, palenia papierosów, niskiej aktywności fizycznej czy stosowania niektórych leków.

Przyczyną hiperhomocysteinemii mogą być polimorfizmy genu MTHFR…

Aby kwas foliowy mógł zostać wchłonięty do organizmu, musi się najpierw przekształcić z formy nieaktywnej w aktywną. Jest to możliwe dzięki enzymowi MTHFR. Niestety z powodu obecności polimorfizmów (zmian) C677T i A1298C genu MTHFR, aktywność tego enzymu spada. W efekcie proces przekształcania kwasu foliowego zostaje zakłócony. Witamina nie może się wchłonąć i pojawiają się jej niedobory. Niski poziom kwasu foliowego wiąże się natomiast ze wzrostem wspomnianej homocysteiny.

Jak się okazuje, obniżenie aktywności enzymu MTHFR jest problemem dość powszechnym. Według danych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczy nawet co drugiej kobiety[1]. Na pewno nie można go bagatelizować. Warto jak najszybciej zrobić badanie DNA, które pozwoli wykryć ww. warianty. Gdy to nastąpi, można już rozpocząć działania, które skutecznie obniżą poziom szkodliwej homocysteiny.

Wysoka homocysteina – niebezpieczna nie tylko dla serca!

Na wysoki poziom homocysteiny w organizmie powinny uważać przede wszystkim kobiety planujące ciążę oraz będące już w ciąży. Hiperhomocysteinemia może utrudnić kobiecie poczęcie dziecka, uniemożliwić implantację zarodka oraz niekorzystnie wpłynąć na cały jego rozwój.

Warto pamiętać, że nadmiar homocysteiny może świadczyć o niskim poziomie kwasu foliowego. Niedobór tej witaminy zwiększa z kolei ryzyko urodzenia dziecka z wadami cewy nerwowej, takimi jak bezmózgowie oraz rozszczep kręgosłupa. W czasie ciąży (a najlepiej już 3 miesiące przed planowanym poczęciem) kobieta powinna przyjmować więc odpowiednie dawki kwasu foliowego. Niestety z powodu obecności wariantów C677T i A1298C genu MTHFR może być to utrudnione. Dlatego tak ważne jest szybkie ich wykrycie. Taką możliwość daje prosty test genetyczny pod kątem ww. wariantów. Do badania pobierana jest próbka krwi lub wymaz z wewnętrznej strony policzka. Jeśli któryś z wariantów rzeczywiście zostanie wykryty, kobieta może zacząć przyjmować odpowiedni dla siebie kwas foliowy. Jest to dla niej również informacja, że powinna co jakiś czas monitorować poziom homocysteiny w swoim organizmie. Dla lekarza będzie to z kolei istotna wskazówka, w jaki sposób powinien prowadzić swoją pacjentkę.

Aktywny kwas foliowy – najprostszy sposób na nadmiar homocysteiny

Dla nosicielek wariantów C677T i A1298C genu MTHFR rekomendowany jest aktywny kwas foliowy, który dużo łatwiej wchłania się do organizmu niż ten „zwykły”.

“Wyniki przeprowadzonych badań w populacji nieciężarnych kobiet nosicielek różnych genotypów MTHFR pokazały, iż aktywne formy folianów wpływały na wzrost stężenia folianów w osoczu znacząco bardziej niż kwas foliowy” [2].

Zażywając aktywne formy folianów kobieta ma szansę uzupełnić kwas foliowy, tak potrzebny dla ochrony układu krwionośnego oraz dla zdrowia przyszłego dziecka. Dbając o odpowiedni poziom kwasu foliowego i witaminy B12 chroni swoje dziecko przed wadami nerwowej, a siebie przed miażdżycą, zakrzepicą i innymi poważnymi schorzeniami.

Źródła:
[1] Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w zakresie suplementacji witamin i mikroelementów podczas ciąży, 2011, s. 1.
[2] D. Bomba-Opoń, L. Hirnle, J. Kalinka, A. Seremak-Mrozikiewicz: Suplementacja folianów w okresie przedkoncepcyjnym, w ciąży i połogu. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Ginekologia i Perinatologia Praktyczna 2017 tom 2, nr 5, s. 213.

Autor: Badaniaprenatalne.pl

 

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.