Dress code u Marca Jacobsa

Dress code u Marca Jacobsa

Fot: Shutterstock

Znany z ekstrawagancji, podążaniu wbrew obowiązującym w modzie trendom, Marc Jacobs dyktuje warunki ubioru nie tylko na wybiegu. Odpowiednio ubranych ludzi chce widzieć nawet na swoich przyjęciach.

Przynajmniej niektórych. Tym razem chodzi o tzw. after party, przyjęcie zorganizowane po pokazie jego najnowszej kolekcji na nowojorskim Fashion Week. Jacobs powiązał je z premierą nowej książki. Gloss: The Work of Chris von Wangenheim, poświęcona jest pracy niemieckiego fotografa, znanego przede wszystkim z fotografowania słynnych imprez w klubie 54. Podobno to właśnie dlatego Jacobs szczególną wagę chciał przywiązać do wyglądu gości. Do każdego zaproszenia dodano więc listę tego, co można założyć, a co jest całkowicie zabronione. Wszystko napisane zostało dużymi literami. „Będziemy egzekwować restrykcyjne zasady ubioru” – czytamy na samym początku. Zaraz potem następuje lista ubrań, stylów i czynności, które będą mile widziane podczas przyjęcia. Znajdziemy na niej między innymi: futra założone bezpośrednio na bieliznę, błyszczyki, fryzury z włosami na bok w stylu Jerry Hall, wszystkie ubrania w stylu Grace Jones, cekiny, turbany, elementy stroju wojskowego, płyty muzyczne zakładane na głowę, spodnie haremki, spódniczki mini, lśniącą skórę, wybielane brwi, rozcięcia, wjazd na białym koniu, maksymalnie wysokie szpilki, okulary lotnicze, metalowe siatki i szerokie golfy. Na liście rzeczy całkowicie zakazanych znalazły się m.in buty na płaskim obcasie, matowe powierzchnie. Kategorycznie zakazany został naturalny wygląd.

Nie możemy się doczekać, żeby zobaczyć zdjęcia z tego przyjęcia. Chciałabyś w nim uczestniczyć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.