Bell HYPOAllergenic Amazing Lash Waterproof Mascara

Bell HYPOAllergenic Amazing Lash Waterproof Mascara

Hypoalergiczny, wodoodporny tusz wydłużający rzęsy to jedna z nowości marki Bell, stworzonych z myślą o karnawale i doskonałym makijażu oczu na różne okazje. Jak się sprawdził? 

Jak czytamy w opisie od producenta, formuła tuszu zapewnia kolor intensywnej czerni. Kosmetyk wydłuża, pogrubia oraz podkręca włoski, nadając im spektakularny efekt teatralnych rzęs. Specjalnie dobrana szczoteczka rozczesuje je i zapobiega ich sklejaniu. Równomiernie dozuje tusz nie pozostawiając grudek. Tusz nie kruszy się i nie rozmazuje w ciągu dnia. Zmywalny tylko produktami przeznaczonymi do demakijażu kosmetyków wodoodpornych. Zawiera wosk pszczeli, który wspomaga pielęgnację rzęs. Odpowiedni dla osób o wrażliwych oczach oraz noszących szkła kontaktowe. Produkt przebadany pod kontrolą dermatologa i okulisty.

Moim zdaniem

Tusz jest sprzedawany w prostym, ale estetycznym opakowaniu. Szczoteczka wygląda klasycznie – jest wrzecionowata, średniej grubości. Właściwie nie oczekiwałam od niej cudów. Okazała się jednak jednym z większych atutów kosmetyku. Tuszu nabiera stosunkowo niewiele, ale nie jest to wada. Tusz jest dosyć gęsty, więc łatwo nałożyć go zbyt dużo. Szczoteczka jednak doskonale radzi sobie z jego nadmiarem, świetnie rozczesując rzęsy. Zastanawiałam się, dlaczego tusz jest taki gęsty, do momentu, gdy przypomniałam sobie o zadeklarowanych przez producenta jego właściwościach. To jest kosmetyk wydłużający rzęsy! 

Czy faktycznie pozwala uzyskać efekt wydłużenia? Nie jest on spektakularny, ale warto podkreślić, że tusz jednocześnie też pogrubia rzęsy. Efekt jest tym lepszy, im więcej czasu poświęcimy na nakładanie tuszu i rozczesywanie rzęs szczoteczką.

Czy tusz jest hypoalergiczny? Mnie nie uczulił, a oczy i w ogóle cerę mam dość wrażliwą. Dodam, że tusz był ze mną przez pół dnia i cały wieczór dzielnie towarzysząc mi w pracy przy komputerze. Nie osypał się, nie spłynął, w ogóle mogłam zapomnieć, że jest na moich rzęsach. Nie do końca wierzę co prawda w jego wodoodporność, bo dość łatwo usunęłam go płynem micelarnym, ale z drugiej strony, kto lubi trzeć niemiłosiernie oczy pozbywając się wodoodpornego tuszu?

Justyna, redaktor

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.