Alergia na słońce

fot. Shutterstock

fot. Shutterstock

Każdy lubi słońce, jednak ono nie lubi każdego. Wiele osób latem zmaga się z problemem alergii na słońce. Alergia na słońce bądź uczulenie na słońce to potoczne nazwy przypadłości, które lekarze określają jako fotodermatozy. Tak naprawdę jest to cała gama różnych chorób, mających jednak wspólną przyczynę: nadwrażliwość na światło słoneczne.

Z nadwrażliwością na światło mamy do czynienia w przypadku nieprawidłowej reakcji ludzkiej skóry na promieniowanie ultrafioletowe bądź widzialne światło. W normalnej sytuacji skóra człowieka potrafi na różne sposoby reagować obronnie na promieniowanie nadfioletowe. Wrażliwość skóry na działanie promieni ultrafioletowych uwarunkowana jest szeregiem czynników, jednak przede wszystkim zależy od ilości w skórze barwnika – melaniny. Ograniczanie spędzanego czasu na słońcu nie daje gwarancji na uniknięcie nieprzyjemnej alergii. Oczywiście ryzyko uczulenia wzrasta wraz z kolejnymi godzinami opalania, jednak u niektórych osób wystarczy niewielki kontakt z promieniami słonecznymi.

Fotodermatozy można podzielić na pięć głównych grup:

1. Fotodermatozy samoistne (idiopatyczne). Wyróżnia się wśród nich: wielopostaciowe osutki świetlne (PMLE), pokrzywkę słoneczną oraz przewlekłe zmiany posłoneczne (ChAD). Reakcja w postaci rumienia, grudek czy pęcherzyków pojawia się od kilku do kilkudziesięciu godzin po wystawieniu skóry na silne słońce, równolegle zaś występuje uciążliwy świąd. Bąble pokrzywkowe pojawiają się już kilka minut po ekspozycji na światło, przy czym występują nie tylko na odsłoniętej skórze, ale często także pod ubraniem. Wskazane jest unikanie światła słonecznego oraz stosowanie odpowiedniej profilaktyki, tj. kremów z filtrami przeciwsłonecznymi oraz odpowiedniego ubioru.

2. Fotodermatozy egzogenne. Są rezultatem naświetlenia promieniami, głównie UVA, po wcześniejszym zastosowaniu ogólnie lub miejscowo substancji fototoksycznych lub fotoalergicznych (światłouczulających) zawartych w kosmetykach, lekach a także niektórych roślinach. Klinicznie przypominają oparzenia słoneczne – widoczny jest rumień, obrzęk, pęcherze. W niektórych przypadkach utrzymują się długotrwałe przebarwienia lub liszaj. Reakcje fototoksyczne mogą być wywołane przez wszystkie substancje o działaniu światłouczulającym. Dziegcie, barwniki (antrachinon, eozyna, róż bengalski), furokumaryny, oraz leki (amiodaron, tetracykliny, furosemid, naproksen, sulfonamidy) to przykłady substancji wywołujących odczyny fototoksyczne. Często spotykana reakcja fototoksyczna wiąże się ze stosowaniem kosmetyków, takich jak: perfumy, wody toaletowe i płyny po goleniu zawierające olejek bergamotowy. Zmiany mają charakterystyczny układ i dotyczą miejsc ich stosowania. Na uwagę zasługują również reakcje fototoksyczne wywołane roślinami, takimi jak: pietruszka, seler, pasternak, chryzantemy, piołun, narcyzy czy tulipany.

3. Fotodermatozy endogenne. Zaliczne są tu głównie: porfirie oraz pelagra. U chorych, w miejscach odsłoniętych, obserwuje się zmiany pęcherzowe, nierzadko pozostawiające blizny. Do najczęstszych zmian skórnych wykrytych w badaniach zalicza się: pęcherze, nadżerki , blizny, przebarwienia pozapalne, strupy, nadmierne owłosienie oraz prosaki.

4. Fotodermatozy uwarunkowane genetycznie. Do najczęściej spotykanych przebarwień należą piegi, ostuda, plamy soczewicowate, przebarwienia pozapalne i polekowe. Bielactwo wrodzone i nabyte to schorzenia, których przyczyną jest niedobór melaniny w skórze.  Opalanie się jest niewskazane ze względu na to, że tworzą się wtedy rumienie, pęcherze, a skóra rogowacieje.

5. Schorzenia mogące ulec zaostrzeniu pod wpływem promieni słonecznych. Stanowią oddzielną, dużą grupę schorzeń, wśród których najczęściej wymienia toczeń rumieniowaty, zapalenie skórno-mięśniowe, pęcherzycę, pemfigoid czy chorobę Dariera.

Wszystkie fotodermatozy są przypadłościami bardzo nieprzyjemnymi, ponieważ ciężko jest unikać światła słonecznego. Na szczęście w większości przypadków wystarczy przebywanie w cieniu bądź nienasłonecznionych pomieszczeniach i dokładne okrywanie skóry ubraniami. Zmniejszy to ryzyko nasilenia się objawów.

Tekst Marta Dudzińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.