5 najlepszych seriali 2018 roku

5 najlepszych seriali 2018 roku

fot. mat.pras.

Koniec roku to dobry czas na podsumowania. Nie inaczej jest w świecie seriali i filmów. To właśnie w tym momencie ogłaszane są nominacje do jednej z najbardziej prestiżowych nagród – Złotych Globów – oraz wręczane inne branżowe wyróżnienia. Wtedy też wiele stacji podejmuje decyzje o zakończeniu lub kontynuacji swoich produkcji. 2018 rok obfitował w wiele ciekawych seriali, ale największą popularnością cieszyła się z pewnością ta piątka!

„Bodyguard”

Serial „Bodyguard” po raz kolejny udowadnia, że Brytyjczycy potrafią tworzyć wysokiej jakości seriale. Najnowsza produkcja BBC z pewnością dołączy do tak znanych tytułów jak „Sherlock”, „Peaky Blinders” czy „Happy Valley”. Nie dość, że seria (właściwie miniseria – całość składa się z sześciu odcinków) podbiła słupki oglądalności – finał „Bodyguarda” oglądało ponad 11 mln telewidzów na Wyspach Brytyjskich – to jeszcze doczekała się nominacji do Złotych Globów. Szansę na nagrodę ma sam serial – nominacja w kategorii najlepszy serial dramatyczny – oraz aktor wcielający się w główną rolę, Richard Madden (znany z roli Robba Starka w „Grze o tron”). Na czym skupia się fabuła serii? To historia Davida Budda, weterana wojny w Afganistanie, który zostaje osobistym ochroniarzem szefowej Home Office, słynącej z kontrowersyjnych poglądów politycznych. W tle zamachy terrorystyczne i romans dwójki głównych bohaterów. W Polsce „Bodyguarda” można oglądać na Netflixie.

„Killing Eve”

„Killing Eve” to obok „Bodyguarda” jedno z największych zaskoczeń serialowych 2018 roku. Seria powstała na zlecenie niszowej stacji BBC America (odpowiedzialnej za hit taki jak „Orphan Black”), ale w Polsce mogli oglądać ją widzowie posiadający pakiet telewizji z kanałami HBO. Całość oparta została na motywach cyklu książek „Villanelle” autorstwa Luke’a Jenningsa i ma charakter sensacyjno-kryminalny. „Killing Eve” (czy też „Obsesja Eve”) to tak naprawdę show dwóch aktorek – znanej z „Chirurgów” Sandry Oh i młodej brytyjskiej aktorki Jodie Comer („Trzynastka”, „My mad fat diary”). Pierwsza z nich wciela się w rolę nieco znudzonej swoją pracą agentki MI5, która próbuje schwytać płatną morderczynię (Comer). Serial docenili krytycy (nominacja do Złotych Globów i Emmy), ale także widzowie – twórcy już pracują nad drugą serią tej szpiegowskiej opowieści.

„Zabójstwo Versace: American Crime Story”

Ryan Murphy to człowiek-instytucja – ten scenarzysta i producent odpowiedzialny jest za takie hity jak „Glee” czy „American Horror Story”. W tym roku było głośno z powodu dwóch jego produkcji – jedną z nich jest druga część antologii „American Crime Story”. W pierwszej części scenarzysta skupił się na głośnej sprawie O.J. Simpsona, natomiast w kolejnej odsłonie na tapetę wziął morderstwo jednego z najpopularniejszych projektantów mody – Gianniego Versace. Murphy’emu udało się zaprosić do obsady takie gwiazdy jak Edgar Ramirez, Penelope Cruz czy Ricky Martin. Nie da się jednak ukryć, że pierwsze skrzypce gra Darren Criss, który wciela się w rolę psychopatycznego mordercy Andrew Cunanan i to tak naprawdę na tej postaci skupiona jest cała fabuła. Całość liczy dziewięć odcinków i stanowi zamkniętą opowieść.

„Ostre przedmioty”

Produkcja HBO i pięciokrotnie nominowana do Oscara Amy Adams? To musiał być sukces! „Ostre przedmioty” są ośmioodcinkową adaptacją powieści Gillian Flynn (autorki takiego hitu jak chociażby „Zaginiona dziewczyna”), wyreżyserowaną przez Jeana-Marca Vallée (odpowiedzialnego za inny hit stacji HBO, „Wielkie kłamstewka”). Serial ma konwencję kryminału i thrillera, a Adams wciela się w Camille Preaker, dziennikarkę z problemami, która wraca do rodzinnego miasteczka, by stworzyć serię artykułów na temat morderstw młodych dziewczynek.

„Pose”

Ryan Murphy po raz drugi! I tym razem wraca do tego, co widzowie znają z „Glee”, czyli do tańca i śpiewu! „Pose”, czyli najnowsze dzieło uznanego producenta, to festiwal kolorów i dźwięków. Fabuła serii umiejscowiona została w latach 80. w Nowym Jorku, a jej głównym centrum jest rodząca się właśnie ball culture – jedna z subkultur LGBTQ. Zagraniczne media poświęcały produkcji wiele uwagi nie tylko ze względu na fabułę i osobę twórcy, ale także dlatego, że producentom udało się zebrać jak dotąd największą w telewizji obsadę aktorów LGBTQ. Oprócz nich w serialu pojawia się jeden z ulubionych aktorów Murphy’ego – Evan Peters („American Horror Story”) – oraz znana z „House of Cards” Kate Mara.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.