Masaż gua sha – nowy trend

Masaż gua sha – nowy trend

Fot: Pixabay

Leczy ból, napięcie mięśni, poprawia krążenie krwi. Wielbiciele gua sha mówią, że to masaż idealny.

Jak z wieloma wynalazkami bywa, za pomysłem tego masażu stoją Chińczycy. Gua oznacza w ich języku „skrobać”, sha „czerwoną wysypkę”. Tę technikę masowania stosowali już w czasach starożytnych! Byli przekonani, że gua sha poprawia cyrkulację krwi, odmładza skórę, uśmierza ból i poprawia ogólną jakość życia. Wykonywany przez odpowiednio przeszkolone osoby działa leczniczo i terapeutycznie. Dzisiaj znajdziesz go w ofercie salonów kosmetycznych, które oferują ten masaż jako sposób na odmłodzenie i ujędrnienie skóry.

Gua sha – na czym polega?

Narzędziem masażu jest płaskie gua, za pomocą którego masażysta zeskrobuje mocno natłuszczoną skórę krótkimi lub długimi pociągnięciami. Najczęściej masaż wykonywany jest na plecach, pośladkach, szyi, ramionach, nogach i (bardzo delikatnie) na twarzy. Ruchy mają pobudzić krążenie tkanki miękkiej i zwiększyć przepływ krwi. Gua sha ma rozbić energię chi, która jest odpowiedzialna za stan zapalny w organizmie. Często wytwarza ciepło, co skutkuje mocnym zaczerwienieniem skóry, stymuluje mechanizmy naprawcze organizmu, przynosi ulgę i uczucie rozluźnionych mięśni.

Gua sha – dla kogo?

Masaż jest często stosowany jako naturalny sposób na zmniejszenie stanów zapalnych, przewlekłego bólu, zapalenia stawów, bóli mięśni. Zwolennicy gua sha twierdzą, że pomaga w złagodzeniu wirusowego zapalenia wątroby typu B, uśmierza migrenowe bóle głowy, usuwa obrzęki i opuchliznę, usuwa bóle szyi. Masaż często stosuje się w przypadku wystąpienia bezsenności, niepokoju, zmęczenia, bólu pleców po podnoszeniu ciężarów i dużym wysiłku fizycznym, uderzeń gorąca i innych przypadłości związanych z menopauzą, bólu szyi i pleców, szczególnie spowodowanych siedzeniem przed komputerem.

Gua sha – dla kogo nie?

Chociaż to tylko masaż, nie wszyscy mogą go stosować. Gua sha nie nadaje się dla osób cierpiących na schorzenia układu krążenia, problemy z gojeniem się ran, skłonności do teleangiektazji (pękania naczyń krwionośnych), zakrzepicę żył głębokich, choroby przewlekłe i nowotwory, zaburzenia krzepnięcia krwi, kobiety w ciąży, podczas miesiączki, osoby które niedawno przebyły operację lub zabieg chirurgiczny, te zażywające leki wpływające na krzepliwość krwi.

Przeczytaj także

Dodaj komentarz