Recenzja książki: Wielkie kłamstewska – Liane Moriarty

Wielkie kłamstewska – Liane Moriarty

Fot: Mat. pras.

Dzięki doskonałej adaptacji przez HBO Wielkie Kłamstewka ponownie zagościły na półkach w księgarniach. Jeśli nie mieliście wcześniej okazji przeczytać książki, marsz po zakupy! To zabawna, wciągająca, świetnie napisana powieść.

Madeline, Jane i Celeste spotykają się w dniu, kiedy ich dzieci rozpoczynają naukę w przedszkolu. Pochodzą z trzech różnych światów, ale mimo wszystko nawiązują ze sobą nić porozumienia. Jak to na świecie bywa, wszyscy mają jednak swoje tajemnice. Na świat wychodzą przysłowiowe szkielety z szafy, które niejedna dobra Pani domu wolałaby w niej zatrzymać. Ale czy wszystkie muszą prowadzić do śmierci?

Wypadek czy morderstwo? Od samego początku Moriarty daje swoim czytelnikom do zrozumienia, że jej fabuła prowadzi do śmierci. Nie zdradza jednak czyjej. Czy zginęła jedna z głównych bohaterek, ktoś z otoczenia, czy może przypadkowa osoba– szczegóły ostatniej, feralnej nocy autorka dawkuje już z każdym kolejnym rozdziale. Stawia na te krótkie, czasem kilkustronicowe, przyspieszając tym samym samą akcję, którą niecierpliwie śledzimy w pragnieniu finału. Świetnie kreśli obraz współczesnych kobiet australijskiego przedmieścia: pozornie idealnych matek i żon, często ukrywających własne tajemnice i tragedie. Wielkie Kłamstewka to książka farsa, książka kryminał, książka obyczaj, przede wszystkim jednak to powieść wciągająca, bez reszty angażująca, którą warto przeczytać, zanim zaczniemy oglądać równie dobry serial. Nawet jeśli poznamy zakończenie w książce, serial dalej przyniesie satysfakcję.
Marta Czabała

Tytuł: Wielkie kłamstewska
Autor: Liane Moriarty
Wydawnictwo: Prószyński

 

 

 

 

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.