17 marca – dzień św. Patryka

 17 marca - dzień św. Patryka

Fot: Photogenica

Irlandczycy nazywają to święto Lá ‚le Pádraig i chodzą ubrani na zielono. Dlaczego?

Zielony to nie tylko ukłon w stronę słynnego świętego, ale też samej Irlandii. Tak soczystej zieleni w krajobrazie nie znajdziesz nigdzie na świecie! 17 marca, w dzień wolny od pracy, każdy szanujący się Irlandczyk musi mieć na sobie przynajmniej jeden zielony element, a za Patryka koniecznie wypić toast, najlepiej ze znajomymi w miejscowym pubie. Wiele osób zakłada też shamrock – trójlistną koniczynę, na przykładzie której św. Patryk wyjaśniał ludziom dogmat Trójcy Świętej.

Kim był św. Patryk? Najprawdopodobniej urodził się w 385 roku w Wielkiej Brytanii. Jako nastolatek trafił do Irlandii jako niewolnik, a kiedy mógł uciec, Bóg uświadomił mu, że to właśnie tu, na Zielonej Wyspie czeka na niego misja życiowa. Patryk skończył studia teologiczne i – już jako biskup – ruszył nawracać Irlandczyków na chrześcijaństwo, w czasie swojej posługi czyniąc liczne cuda. Miejscowi wierzą, że wypędził z Irlandii węże, których rzeczywiście próżno szukać w kraju. Patrykowi przypisuje się odpowiedzialność za zjednoczenie religijne Irlandii i powstanie na jej terenie Kościoła.

Jak na Irlandczyków przystało, mieszkańcy wysypy świętują na wesoło. Tego dnia organizowane są liczne zabawy, jarmarki i koncerty. Toasty wznoszone są słynnym piwem Guiness lub po brzegi pełną szklanką whisky. Jak wieść głosi, Patryk przestraszył kiedyś szynkarkę. Powiedział, że do jej gospody przyjdą potwory, jeśli nie będzie nalewała whisky do pełna. Od tej pory każda szklanka była wypełniona po sam brzeg. Dzień św. Patryka świętowany jest też w innych krajach, i to nie tylko w miastach, gdzie funkcjonują duże irlandzkie społeczności. W Białym Domu fontanna tego dnia zabarwia się na zielono, kolor zmieniają też Empire State Building, wodospady Niagara, rzeka przepływająca przez Chicago czy londyńskie London Eye.

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.